|
- Po raz pierwszy od kilku
lat w Rzeszowie można znaleźć ponad 100 miejsc pracy nie w handlu, gdzie
wymagane są najniższe kwalifikacje i proponowane jedne z najniższych płac, ale
w światowych gigantach (MTU, BrogWarner) związanych z przemysłem lotniczym i
motoryzacyjnym. Zaczyna się nowy, lepszy etap rozwoju Rzeszowa?
- Miejmy nadzieję, że tak. Może porównanie jest odległe w czasie, ale gdy w
1938 r. na naszych ziemiach powstawał Centralny Okręg Przemysłowy ten okazał
się szansą na lepsze życie dla młodych ludzi, którzy odeszli od pracy na roli i
znaleźli zatrudnienie w przemyśle. Podobnie może być także teraz - rozwój Parku
Naukowo-Technologicznego w Jasionce może być powodem, dla którego iluś młodych
ludzi postanowi nie szukać pracy poza Podkarpaciem, ale zostać tutaj. Musi
tylko być spełniony jeden warunek - inwestor powinien płacić może nie na takim
poziomie jak w USA, czy Wielkiej Brytanii, ale te pensje powinny być np. o połowę
niże niż w wysokorozwiniętych gospodarkach. Na pewno nie mogą być 5. czy 7.
razy niższe. - Te inwestycje to znak, że możemy stać się regionem innowacyjnym,
utożsamianym z dobrą edukacją i nowoczesnymi technologiami?
- W ostatnim czasie Unia Europejska opublikowała raport, w którym wskazała na
dwa tysiące istniejących skupisk na terenie 27 krajów unijnych, gdzie występują
związki przedsiębiorstw z uczelniami wyższymi, a tym samym, gdzie skupione są
największe ogniska przedsiębiorczości. W tym raporcie znalazło się wskazanie na
Podkarpacie i przemysł maszynowy. Nie mam wątpliwości, że w kolejnych latach
nasz region powinien maksymalnie koncentrować się na dostosowaniu kształcenia
gimnazjalnego, zawodowego i technicznego pod potrzeby przemysłu lotniczego - według
wszelkich analiz mającego się w kolejnych latach rozwijać wyjątkowo
dynamicznie. Powinien też nastąpić rozwój firm związanych z przemysłem
motoryzacyjnym.
- W kolejnych latach, jest
szansa coraz skuteczniej rozprawiać się z mitem Podkarpacia jako Polski B lub
C?
- My nigdy nie będziemy mogli się równać się z Wrocławiem, Poznaniem, czy
Warszawą, ale od jakiegoś czasu w kręgach biznesowych zaczyna się dobra
"prasa" Podkarpacia. Na pewno nie bez znaczenia są sukcesy biznesowe
ludzi z Podkarpacia - Adama Górala i Asseco, czy Stanisława Sroki z Transsystemu.
Z dr.
KRZYSZTOFEM KASZUBĄ, ekonomistą z Rzeszowa, rozmawiała ANETA GIEROŃ
 
|
|